Wtorek, 03 stycznia 2006: Kolejny bodziec wrzodowy
Szefa, podobnie jak Rodziny sie nie wybiera
… coz, jesli trafi sie na fajnego, to “pol biedy”, gorzej jak trafi sie przyslowiowy “wrzod na …”. Dobrze, ze nie mam stycznosci z Najwyzszym z Najwyzszych w Hierarchii ;), bo widzac jak On dziala na ludzi mogloby byc ciekawie, a napewno za dlugo bym w tej firmie nie popracowal ;)… ale moj Szef ma i chyba wlasnie dotarl do granic swoich mozliwosci…
Posted by Autor
November 2007
Post A Comment
