Search



Blogroll

Paweł Woszkowski
Radosław Struzik


Archives

Sobota, 23 lipca 2005: PRZYGNEBIENIE

No bo jak tu nie byc Przygnebionym, jak czlowiek jedzie na tydzien urlopu, i z tego tygodnia ma tylko jeden dzien slonca??

Owy fakt ma bardzo duze znaczenie, bo wplywa na sposob wykorzystania dnia “do wieczora”. Wiadomo, pogoda na sposob spedzenia wieczoru ma maly lub tez znikomy wplyw. Natomiast odgrywa kluczowa role w ciagu dnia.

W tym miejscu pewnikiem zagrzmia glosy milosnikow slowa pisanego w kazdej postaci. Zaznaczam, ze do takowych sie rowniez zaliczam, ale BEZ PRZESADY. Umiar trzeba miec we wszystkim. O oczy tez trzeba dbac, w koncu tez maja wakacje i nie nalezy ich az tak bardzo eksploatowac.

Spacery jako takie rowniez odpadaja, chyba ze przezornie zabralo sie wystarczajaca ilosc par spodni - na suszenie nie ma co liczyc, bo wilgoc jest zabojcza.

Reasumujac, najlepszym wyjsciem jest osiagniecie takiego stopnia imprezowania wieczornego, aby obudzic sie w godzinach pozno popoludniowych tudziez wczesno wieczornych. I po klopocie “Dnia Dziennego”.

Posted by Autor November 2007


Post A Comment