<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>obwioslo.com &#187; &#8220;Gra Anioła&#8221;</title>
	<atom:link href="http://obwioslo.com/topics/aforyzmy-i-powiedzonka/carlos-ruiz-zafon/gra-aniola/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://obwioslo.com</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 07 Oct 2011 17:17:13 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>&#8220;Gra Anioła&#8221; &#8211; aforyzmy i sentencje&#8230;</title>
		<link>http://obwioslo.com/2009/02/gra-aniola-aforyzmy-i-sentencje/</link>
		<comments>http://obwioslo.com/2009/02/gra-aniola-aforyzmy-i-sentencje/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 19 Feb 2009 19:37:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Autor</dc:creator>
				<category><![CDATA["Gra Anioła"]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://obwioslo.com/?p=157</guid>
		<description><![CDATA[Człowiek staje się takim, jakim widzą go oczy pożądanej osoby. Z czasem samotność głęboko wnika w Ciebie i już nie chce stamtąd odejść. -Źle pan wygląda &#8211; zawyrokował. - Niestrawność &#8211; odparłem. - A co panu zaszkodziło? - Życie. - Miał pan rację &#8211; powiedziałem. - Często ją miewam, a właściwie zawsze &#8211; odparł. &#8211; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Człowiek staje się takim, jakim widzą go oczy pożądanej osoby.</p>
<p>Z czasem samotność głęboko wnika w Ciebie i już nie chce stamtąd odejść.</p>
<p>-Źle pan wygląda &#8211; zawyrokował.<br />
- Niestrawność &#8211; odparłem.<br />
- A co panu zaszkodziło?<br />
- Życie.</p>
<p>- Miał pan rację &#8211; powiedziałem.<br />
- Często ją miewam, a właściwie zawsze &#8211; odparł. &#8211; Jest to pyrzmiot, który rzadko przynosi mi satysfakcję. Czasem myślę, iż nie nic nie sprawiłoby mi większej przyjemności niż pewność, że się pomyliłem.</p>
<p>Każde dzieło sztuki jest agresywne. I życie każdego artysty jest małą lub wielką wojną, choćby z samym sobą i własnymi ograniczeniami. Żeby realizować swoje zamiary, potrzebna ci jest przede wszystkim ambicja, a później talent, wiedza i w końcu szczęście.</p>
<p>- Intelektualista to kroś, kto sięspecjalnie nie wyróżnia intelektem &#8211; zawyrokował Corelli &#8211; Określa siebie tym mianem, by skompensować naturalny brak zdolności, z którego zdaje sobie sprawę. To tak stare jak powiedzenie&#8221; powiedz mi, czym się chlubisz, a powiem ci, czego ci brakuje. Powszechna prawda. Dyletant zawsze chce uchodzić za eksperta, sadysta za samarytanina, grzesznik za świętoszka, prześladowca za dobroczyńcę, sprzedawczyk za patriotę, arogant za skromnisia, ordynus za eleganta, a głupiec za mędrca. I znowu wszystko za sprawą natury, która nie ma nic wspólnego z opiewaną przez poetów rusałką. Jest ona raczej okrutną i żarłoczną matką, która, aby przeżyć, pożera własne dzieci.</p>
<p><span id="more-157"></span>Na naszej drodze nie napotykamy nic, czego nie widzielibyśmy już wcześniej. W życiu nie uczymy się niczego ważnego; jedynie sobie przypominamy.</p>
<p>- A wie pan, co jest najlepszego w złamanym sercu? &#8211; zapytała bibliotekarka.<br />
Pokręciłem głową.<br />
- Tak naprawdę można je złamać tylko raz. Reszta to ledwie zadrapania.</p>
<p>Patrzyła na mnie tak, jakby całe jej życie zależało od jednego cieplejszego słowa. Uległempokusie. Dobre słowo jest łatwą przysługą niewymagającą ani krzty poświęcenia, a czasem wartąwięcej niż prawdziwy dobry uczynek.</p>
<p>Mężczyzna musi mieć nałogi, najlepiej wyszukane, w przeciwnym wypadku nie ma się z czego wyzwalać.</p>
<p>- Do dorosłych dotrzemy, odwołując się do ich frustracji. Im dalej w życie, tym więcej musimy odrzucić iluzji, marzeń i pragnień młodości, tym silniejsze w nas poczucie, że padliśmy ofiarą złego świata i innych ludzi. Zawsze znajdziemy kogoś, kto winien jest naszemu nieszczęściu i porażce, kogoś, kogo chcielibyśmy wykluczyć. Przyjęcie doktryny, która uwzniośli tę zawiść i poczucie krzywdy, daje pocieszenie i siłę. Dorosły czuje się w ten sposób częścią większej grupy, dzięki której sublimuje swoje utracone pragnienia i tęsknoty.</p>
<p>- Nie ma się co pan wstydzić własnego strachu. Strach jest oznaką rozsądku. Tylko skończeni głupcy niczego się nie boją.</p>
<p>Jeśli ktoś uprawia ze znawstwem sztukę perswazji, powinien wpierw wzbudzić ciekawość, później połechtać próżność, by wreszcie odwołać się do sumienia lub dobroci.</p>
<p>- Jedni aż tyle, a inni tak niewiele.</p>
<p>- Otóż to. Niezbity dowód. Przyjacielu drogi, kiedy kobieta traktuje mężczyznę jak kretyna, oznacza to, że hormony zaczynają upominać się o swoje.</p>
<p>- No cóż, to zależy. Podoba się panu dziewczyna?<br />
- Czy mi się podoba? Nie wiem. Skąd można wiedzieć, czy się komuś&#8230;<br />
- To bardzo proste. Zerka pan na nią kątem oka i ma pan ochotę ją ugryźć.<br />
- Ugryźć?<br />
- W pośladek na przykład.</p>
<p>(&#8230;) a skądinąd wiadomo, że my, mężczyźni, jesteśmy zagubionym ogniwem pomiędzy piratem a wieprzem.</p>
<p>Interesuje ją, jak odpędzić samotność i nie mitrężyć czasu na to, by zrozumieć, że na tym pieskim świecie nic nie jest funta kłaków warte, jeśli nie możemy się tym dzielić z drugą osobą.</p>
<p>Pół godziny później, gdy moja krew poczuła świeży ładunek cukru i kofeiny, mózg zaczął na tyle funkcjonować, że wpadłem na genialny pomysł, by zacząć dzień od skomplikowania sobie jeszcze bardziej i tak już dość zagmatwanego życia.</p>
<p>Twarz miała pozbawioną jakiegokolwiek wyrazu, jakby jej duszę rozbito na tysiące odłamków.</p>
<p>Wierzył w swoich przyjaciół, wierzył w prawdę i w coś, czego nie miał odwagi nazwać i czemu nie śmiał przydać twarzy, bo, jak mawiał, od tego jesteśmy my, księża.</p>
<p>(&#8230;) wierzył, że wszyscy jesteśmy częścią czegoś większego i że z dniem naszego odejścia z tego świata nasze wspomnienia i nasze pragnienia nie znikają, lecz stają się wspomnieniami i pragnieniami tych, którzy zajmują nasze miejsce.</p>
<p>Słowa i obrazy popłynęły z moich rąk, jakby czekały pełne pasji w wiezieniu duszy. Strony zapełniały się bez mojej świadomości i nie zachowując umiaru, jakby miały jedynie rzucić urok i zatruć zmysły i myśli.</p>
<p>(&#8230;) książki mają duszę, duszę tych, którzy je piszą, którzy je czytają i którzy o nich marzą.</p>
<p>Miał chłodne spojrzenie i ów wyraz twarzy kogoś, kto słucha, ale nie słyszy.</p>
<p>Życie nauczyło ją, że potrzebujemy małych i wielkich kłamstw bardziej niż powietrza.</p>
<p>Chciałam napisać do Pana, bo chciałabym, aby mnie Pan pamiętał i pewnego dnia, jeśli będzie Pan miał osobę tak bliską jak ja (&#8230;), mógł opowiedzieć jej o mnie i dzięki swoim słowom pozwolił żyć zawsze.</p>
<p>I w tej właśnie chwili wiedziałem już, że każdą wspólną minutę, jaka nam pozostała, poświęcę, by uczynić ją szczęśliwą, naprawić krzywdę, jaką jej wyrządziłem, oddać to wszystko, czego nigdy nie potrafiłem dać. Te strony będą naszą pamięcią do ostatniego jej tchu w mych ramionach, do momentu, kiedy odprowadzę ją w głąb morza, gdzie zaczyna nieść prąd porywisty, żeby zanurzyć się z niąna zawsze, uciekając tam, gdzie ani niebo, ani piekło nie będą nas mogły odnaleźć.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://obwioslo.com/2009/02/gra-aniola-aforyzmy-i-sentencje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

