“Mów do Mnie jeszcze…”
Mów do mnie jeszcze… Za taką rozmową
ręskniłem lata… każde Twoje słowo
słodkie w mym sercu wywołuje dreszcze-
mów do mnie jeszcze…
Mów do mnie jeszcze… Ludzie nas nie słyszą,
słowa Twe dziwnie poją i kołyszą,
jak kwiatem, każdym słowem twym się pieszczę-
mów do mnie jeszcze…
Tetmajer
// jeden z moich ulubionych wierszy. bardzo prawdziwy i zyciowy
“Lubię, kiedy Kobieta…”
Lubię, kiedy kobieta omdlewa w objęciu,
kiedy w lubieżnym zwisa przez ramię przegięciu,
gdy jej oczy zachodzą mgłą, twarz cała blednie
i wargi się wilgotnie rozchylą bezwiednie.
Lubię, kiedy ją rozkosz i żądza oniemi,
gdy wpija sie w ramiona palcami drżącemi,
gdy krókim, urywanym oddycha oddechem
i oddaje się cała z mdlejącym uśmiechem.
I lubię ten wstyd, co się kobiecie zabrania
przyznać, że czuje rozkosz, że moc pożądania
zwalcza ją, a sycenie żadzy oszalenia,
gdy szuka ust, a lęka się słow i spojrzenia.
Lubię to - i tę chwilę lubię, gdy koło mnie
wyczerpana, zmęczona leży nieprzytomnie,
a myśl moja już od niej wybiega skrzydlata
w nieskończone przestrzenie nieziemskiego świata.
Tetmajer
Kochać i tęsknić…
i nie żałować
ciocia Ela
“OGRODY EROTYKI TETMAJERA”
“Są takie chwile…”
Są takie chwile, gdy sie nie śmie badać
swej własnej duszy, bo się człowiek lęknie,
że ani jednej nie znajdzie w niej struny,
co potrącona, jeszcze czysto dźwięknie.
Lecz trzeba tylko jednego spojrzenia
pełnumi wielkiej miłości oczyma,
by w akord związać wszystkie struny duszy…
Potrzeba jednych oczu - lecz ich nie ma!
“Ona gdzieś jest”
Ona gdzieś jest… ja wiem… wiem to i tęsknię do niej…
Wiem, jaką twarz ma, wiem, jakim się różem płoni,
wiem, jaki szafir ócz ciemnymi rzęsy kryje,
jaka w nich tkliwość lśni i jaki żar z nich bije.
Wiem, jaka śpiewa w nich słodycz niewysłowiona,
jaka w nich słania się zaduma, drżą pragnienia,
jaki wilwilgotny blask przez oczy te do łona
ciągnie i jaka mgła lubieżna je zacienia.
Każdy jej uśmmiech znam i każdy ruch, jej słowo
każde w mym uchu brzmi muzyką sfer echową,
każdą jej czuję myśl, znam kraje jej pamięci,
wiem, czego żal jej, wwiem, o trwoży ją, co nęci.
Co kocha, także wiem; znam serce jej i duszę
i kocham całą mych niezmiernych smutków tonią,
bezdenią tęsknot mych - kocham i czuć to muszę,
że nigdy myślą mi nie sięgać po nią…
“Czymże jest młodość bez miłości?”
Czymże jest młodość bez miłości?
Jest jako gwiazda bez promieni,
jako oaza bez strumieni,
jest jako róży kwiat bez woni,
jak bezowocowy kwiat jabłoni,
jest jako pszczelny ul bez miodu,
jak pyszny pałac bez ogrodu.
Czym jest, kto nie ma kogo kochać?
Jest jak dąb na urwisku góry,
jak wiotki powój bez podpory,
jako jaskółka jest bezdniezdna,
jako wodospad skalny bez dna,
jak bez stolicy kraj szeroki, jako lecący wiatr w obłoki.
Posted by Autor
Posted in: aforyzmy i powiedzonka, wiersze różne
No Comments »
October 2007
