obwioslo.com

  • Home
  • about me
  • archives
  • contact

Poniedziałek, 20 czerwca 2005: Przecieranie Szlaków…

November 9, 2007

Jest to mój pierwszy wpis i właściwie pierwszy jakikolwiek kontakt z takową formą komunikacji ze światem zewnętrznym.

Przyrzeczeń typu, że “Obiecuję regularnie dokonywać wpisów” lub też “sprawdzać pisownie każdego nieznanego mi słowa w słowniku”, ewnetualnie “regularnie tutaj zaglądać” NIE BĘDZIE. A dlaczego??

Po pierwsze, zbliżają się wakację i jeśli będę mieć do wyboru siedzenie przed kompem, czy tez z psem na trawce – TO WYBIERAM TO 2.

Po drugie, sprawdzanie slow w slowniku jest jak najbardziej pozadana praktyka, ale wybija z pisania, przerywa watki i doprowadza do stagnacji. Zapomnijcie rowniez o polskich literkach. Probowalem, jak widac we wstepie, ale wychowany zostalem na irc’u, gdie polskie litery byly duzym faux pas. A tak w ogole, to mi sie palce plataja jak mam te wszystkie ogonki i kreski wstawiac ;)

To by bylo na tyle tytulem wstepu :)

Comments
No Comments »
Categories
prywatne
Comments rss Comments rss
Trackback Trackback

Sobota, 23 lipca 2005: PRZYGNEBIENIE

November 9, 2007

No bo jak tu nie byc Przygnebionym, jak czlowiek jedzie na tydzien urlopu, i z tego tygodnia ma tylko jeden dzien slonca??

Owy fakt ma bardzo duze znaczenie, bo wplywa na sposob wykorzystania dnia “do wieczora”. Wiadomo, pogoda na sposob spedzenia wieczoru ma maly lub tez znikomy wplyw. Natomiast odgrywa kluczowa role w ciagu dnia.

W tym miejscu pewnikiem zagrzmia glosy milosnikow slowa pisanego w kazdej postaci. Zaznaczam, ze do takowych sie rowniez zaliczam, ale BEZ PRZESADY. Umiar trzeba miec we wszystkim. O oczy tez trzeba dbac, w koncu tez maja wakacje i nie nalezy ich az tak bardzo eksploatowac.

Spacery jako takie rowniez odpadaja, chyba ze przezornie zabralo sie wystarczajaca ilosc par spodni – na suszenie nie ma co liczyc, bo wilgoc jest zabojcza.

Reasumujac, najlepszym wyjsciem jest osiagniecie takiego stopnia imprezowania wieczornego, aby obudzic sie w godzinach pozno popoludniowych tudziez wczesno wieczornych. I po klopocie “Dnia Dziennego”.

Comments
No Comments »
Categories
prywatne
Comments rss Comments rss
Trackback Trackback

niedziela, 11 września 2005: urlop

November 9, 2007

Przyznaje sie bez bicia, zdecydowanie zaaa dlugo nic nie napisalem tutaj. Wstydze sie tego i chyle glowe nisko w pokorze. Na usprawiedliwienie siebie moge tylko wspomniec, ze nie omieszkalem sie na taka ewentualnosc zabezpieczyc w pierwszym wpisie ;) – czyzby przezornosc, a moze tez znajomosc siebie??:)

Wrocilem wlasnie z urlopu. Szczerze mowiac to jeszcze na nim jestem, ale juz tylko 2 dni. Postanowilem podreperowac swoje zdrowie i zadbac troche o konserwacje ciala, niekoniecznie tylko od srodka ;) . Dlatego tez na urlop w tym roku wybralem sie na Wegry, a dokladnie do Heviz.

Jest to miejscowosc, ktora slynie z najwiekszego w Europie jeziora termalnego. Fajna sprawa, bo mozna nawet kapac sie w zimie nie narazajac sie na to, ze bedzie trzeba czekac, az jezioro na wiosne sie odmrozi ;) .

Jedynym minusem, ktory mogl rzucac pewien cien na owy pobyt byl fakt, ze zdecydowanie zanizalem srednia wieku, czyli innymi slowy jesli bylbym sedziwym starszym panem, to bylbym w przyslowiowym “7-mym niebem” ;) . No ale coz, nie mozna miec wszystkiego :)

Comments
No Comments »
Categories
prywatne
Comments rss Comments rss
Trackback Trackback

Wtorek, 27 grudnia 2005: Wszechobecne i Rzadzace Centymetry

November 9, 2007

“Przyjazn” – dziwna materia trudna do ubrania w slowa, nie dajaca sie, lub tez posiadajaca tyle okreslen, opisow i prob scharakteryzowania ile jest platkow spadajacych z nieba w zimie. Wlasnie wrocilem z gor, gdzie bylem odwiedzic Chrzesniaka, zobaczyc ile to mu centymetrow przybylo, jak i spotkac sie z przyjaciolmi, aby rowniez sprawdzic, ile centymetrow im przybylo (w ich przypadku u mezczyzn w szesz, a u kobiet w dlugosci “szpon” i wlosow). Pragne zakomunikowac, ze zarowno Chrzesniak jak i Znajomi miewaja sie dobrze i prawidlowo sie “rozwijaja” :D A teraz ide spac, bo mam zaleglosci w spaniu :)

Comments
No Comments »
Categories
prywatne
Comments rss Comments rss
Trackback Trackback

Poniedziałek, 02 stycznia 2006: POSTANOWIENIA NOWOROCZNE

November 9, 2007

Jak co roku przychodzi taki czas, wlansie przybadajacy na teraz, kiedy to wkraczajac w Nowy Rok kazdy z nas tworzy swoja liste postanowien noworocznych. Co chcielibysmy zmienic, co osiagnac, czego sie pozbyc (lub Kogo;) ), co zyskac itd. itd.

Ja postanawiam codziennie dokonac jakiegos wpisu tutaj w blogu. Moze bedzie to jedno zdanie, moze jakies dluzsze opowiadanie – to nie ma znaczenia. Grunt, zeby sie pokazalo i bylo. Bo z tymi postanowieniami to jest tak, ze dosc czesto pozostaja tylko slowami na papierze lub myslami w glowie. Dlatego tez nalezy sobie stawiac REALNE zalozenia ;)

Comments
No Comments »
Categories
prywatne
Comments rss Comments rss
Trackback Trackback

Wtorek, 03 stycznia 2006: Kolejny bodziec wrzodowy

November 9, 2007

Szefa, podobnie jak Rodziny sie nie wybiera ;) … coz, jesli trafi sie na fajnego, to “pol biedy”, gorzej jak trafi sie przyslowiowy “wrzod na …”. Dobrze, ze nie mam stycznosci z Najwyzszym z Najwyzszych w Hierarchii ;) , bo widzac jak On dziala na ludzi mogloby byc ciekawie, a napewno za dlugo bym w tej firmie nie popracowal ;) … ale moj Szef ma i chyba wlasnie dotarl do granic swoich mozliwosci…

Comments
No Comments »
Categories
prywatne
Comments rss Comments rss
Trackback Trackback

« Previous Entries

Categories

  • aforyzmy i powiedzonka
    • angielskie powiedzonka
    • Carlos Ruiz Zafón
      • "Gra Anioła"
    • Fishyzm
    • Jonathan Carroll
      • „MUZEUM PSÓW”
      • „NA PASTWĘ ANIOŁÓW”
    • myśli na każdy dzień
    • Paulo Coelho
      • "WERONIKA POSTANAWIA UMRZEĆ"
    • warte zastanowienia
    • wiersze różne
    • wolne i swawolne
  • Fotografia
  • photoshop
  • prywatne
  • teksty autorskie
  • Uncategorized

Tag cloud

powiedzonka Ptak Kwiatek Cukrówki Kot teksty autorskie Paulo Coelho angielskie powiedzonka Jonathan Carroll wolne i swawolne wolne i swawolne „NA PASTWĘ ANIOŁÓW” Rosyjski Niebieski Uncategorized Kwiatki Fishyzm Wojciech Cejrowski "WERONIKA POSTANAWIA UMRZEĆ" myśli na każdy dzień "Gra Anioła" angielskie powiedzonka aforyzmy „MUZEUM PSÓW” Cukrówka Fotografia Paulo Coelho Retusz aforyzmy i powiedzonka wiersze różne Ptaki photoshop warte zastanowienia Jonathan Carroll Fotografia Igor prywatne

Blogroll

  • Paweł Woszkowski
  • Radosław Struzik
rss Comments rss valid xhtml 1.1 design by jide powered by Wordpress get firefox